wtorek, 1 marca 2016

#Czytampolskichautorów:Wilk - Katarzyna Berenika Miszczuk



Margo Cook to zwyczajna nastolatka. Pewnego dnia przenosi się razem z rodzicami z Nowego Jorku do miasteczka Wolftown położonego w głębi olbrzymiej puszczy. Od przeprowadzki dręczą ją koszmary, w których ucieka przez las przed groźnym prześladowcą. W szkole poznaje lekko zwariowaną Francuzkę Ivette Reno oraz intrygującego outsidera Maksa Stone'a. Jaki mroczny sekret skrywa Max? Jaki mroczny sekret skrywa Wolftown? Czy sny Margo mają z tymi zagadkami jakiś związek? Być może poznamy odpowiedź, gdy na niebie pojawi się księżyc w pełni...


Powieść "Wilk" to debiut literacki Katarzyny Bereniki Miszczuk, który napisała w wieku 15 lat i który został wydany 3 lata później a który dla mnie okazał się nie aż taki zły jak sądziłam.
Gdy przeczytałam opis tej książki no to od razu skojarzyła mi się ze "Zmierzchem" - Stephanie Meyer. I to nie powinno dziwić, bo mamy dziewczynę, która się przeprowadza do jakiejś zapyziałej dziury, jej niezadowolenie tym faktem, poznanie mrocznego, pełnego tajemnic chłopaka i poznanie innego świata w którym nie rządzą wampiry a wilkołaki.
Styl pisania autorki pozostawia wiele o życzenia, ale nie liczyłam na coś powalającego, bo w końcu pisała to jako nastolatka i udało jej się coś stworzyć, co nie jest złe więc język to chyba najmniejszy problem(oczywiście pomijając powtórzenia, które mogą być czasami naprawdę irytujące).
Coś co mi się podobało w tej książce to bohaterowie. Zawsze uwielbiam gdy główna bohaterka jest waleczna, twarda i nieustępliwa. Dązy do tego czego chce a przede wszystkim WIE czego pragnie. Taka jest Margo i za to ma ogromny plus. Nudzą mnie bohaterki, które przez 3/4 powieści nie wiedzą co mają zrobić, prowadzą wewnętrzne monologi, które do niczego nie prowazą. Rozumiem, że na początku powieści tak może być , ale z czasem już powinno być lepiej a nie odwrotnie.
Co do Maxa też nie mam większych zastrzeżeń bo on spełnia wszystkie kryteria głownego bohatera powieści dla nastolatek. Jest tajemniczy, niedostępny i szorstki acz w głębi duszy wrażliwy - tak w skrócie można opisać Maxa. Ta postać niczym się nie wybiła i jakoś szczególnie nawet nie zdobyła mojego serca.
Jako taką wisienkę zostawiłam sobie Ivette z którą zaprzyjaźnia się Margo i która jest taką osobą, którą zawsze chciałam mieć za przyjaciółkę. Lekko zwariowana ale bezkompromisowa dziewczyna - przeciwieństwo Margo - przyciąga jak magnes.
Podsumowując ta książka może nie należy do ambitnych i może język powieści odbiega od pięknego stylu pisania, ale ta książka to nie tomik poezji tylko coś co czytamy aby miło i przyjemnie spędzić czas. I "Wilk" spełnia tą rolę. Wręcz pochłaniamy, pożeramy tą książkę i nie wiemy kiedy zdążyliśmy ją przeczytać.
Powieść polecam oczywiście nastolatkom, bo przecież do nich jest skierowana ale też osobom , które szukają miłej, typowej, lekkiej powieści na długi zimowy wieczór.

4 komentarze:

  1. Chociaż nastolatką już nie jestem, po tę książkę i tak sięgnę :D Zwłaszcza, że zakochałam się w twórczości Katarzyny Miszczuk <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ta autorkę i planuje w najbliższym czasie sięgnąć po tę książkę. Mam nadzieję że spodoba mi się tak samo jak seria Ja diablica ( chyba tak się nazywa) ;) Chętnie dowiem się jak rozwinęły się umiejętności autorki oraz jej pomysłowość. Nigdy nie czytałam książki pisanej przez 15-latke ;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze to podziwiam ją za to, że napisała książkę w wieku 15 lat :)

      Usuń
  3. Eeee, a mnie nie powaliło. Choć podobał mi się wątek z przyjaciółką Margo, chyba w drugiej części to było, jak go ciekawie rozwinęli ;)

    zapraszam do siebie
    http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń

Witaj drogi czytelniku !
Jeśli wpadłeś tutaj bo zainteresował cię temat mojego postu to jest mi bardzo miło. Jeśli zabłądziłeś to też mam nadzieję, że spodobał ci się mój wpis i zostaniesz ze mną trochę dłużej. Będę szczęśliwa jeśli zostawisz jakiś ślad po sobie a ja z pewnością odwiedzę również twojego bloga.
Będzie mi również miło jeśli dołączysz do grona moich obserwatorów i wtedy nic cię nie ominie :)