sobota, 10 grudnia 2016

"Szeptucha" - Katarzyna Berenika Miszczuk

Źródło


Z racji tego, że za oknem zimno szaro i ponuro zapraszam was na recenzję "Szeptuchy" - czyli książki o trochę innej Polsce !
Gosława Brzózka, zwana Gosią, po ukończeniu medyny wybiera się do świętokrzyskiej wsi Bieliny na obowiązkową praktykę u szeptuchy, wiejskiej znachorki. Problem polega na tym, że Gosia – kobieta nowoczesna, przyzwyczajona do życia w wielkim mieście – nie cierpi wsi, przyrody i panicznie boi się kleszczy. W dodatku nie wierzy w te wszystkie słowiańskie zabobony. Bogowie nie istnieją, koniec, kropka!
Pobyt w Bielinach wywróci jednak do góry nogami jej dotychczasowe życie. Na Gosię czeka bowiem miłość. Czy jednak Mieszko, najprzystojniejszy mężczyzna, jakiego do tej pory widziała, naprawdę jest tym, za kogo go uważa? I co się stanie, gdy słowiańscy bogowie postanowią sprawić, by w nich uwierzyła?


"O bogowie,niech się okaże, ze ona tu przyszła ze zwykłą chorobą Mogę znać się na ziółkach, ale błagam, bym nie musiała mówić tych pierdół o składaniu ofiar w lesie i zakopywaniu kamieni. Prooooooszę, żeby to była tylko kurzajka albo łamliwe włosy."
Katarzyna Berenika Miszczuk to pisarka głównie znana z trylogii "Ja, diablica" (której oczywiście nie czytałam) ale za to zapoznałam się z jej debiutem "Wilk" i jak to mówią nie było to nic specjalnego więc już nie pamiętałam jaki autorka ma styl.W jej najnowszej książce Polska jest rochę inna - bo Mieszko w 966 roku nie przyjął chrztu co skończyło się wiarą w wielu bogów,przesądów i zabobonów. W takim kraju żyje też Gosia, która właśnie skończyła medycynę i musi odbyć roczny staż u szeptuchy co oczywiście jej się nie podoba bo właściwie nie lubi ona głuszy,robaków a od bakterii ucieka na kilometr. Tam poznaje też Mieszka i zakochuje się(co za niespodzianka). Jak poradzi sobie Gosia ze swoim dziedzictwem?

Słyszałam co nieco o tych "biesiadach" na wsiach. Podobno, po każdej takiej imprezie dziewięć miesięcy później, wzrastał w naszym cudownym kraju przyrost naturalny.

Przyznam szczerze, że przed tą recenzją poczytałam sobie kilka innych bo ta książka była lekkim zawodem - przynajmniej dla mnie. W swoim czasie była ona bardzo wychwalana więc oczekiwałam nie wiadomo co no i z tego głównie ten zawód powstał. Ta książka oczywiście nie jest zła bo mamy tutaj dużo mitologii o której można gadać i gadać. Ja osobiście lubię mitologię tyle, że zawsze uczono nas o mitologii greków czy rzymian a polska raczej omijano co skutkowało tym, że nic o tym nie wiedziałam. I ta książka -jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś o polskich bogach- jest idealna. \

Autorka w bardzo przystępny sposób opowiedziała nam wszystkie ciekawostki wplatając je w fabułę. Nie mam też zarzutów co do poczucia humoru głównej bohaterki, która w ironiczny sposób od początku mówiła o bogach o przesądach i co o tym tak naprawdę myśli. Nie zabrakło też paru zabawnych sytuacji , cytatów , które mnie rozśmieszyły.

Ogółem książka jest lekka łatwa i przyjemna tylko jest jedna częsc, która od początku mi się nie podobała:czyli romans. Po tym jak przeczytałam na okładce "Taka miłość zdarza sie raz na tysiąc lat" znów oczekiwałam czegoś więcej niż otrzymałam. Tak jak cieszyłam się gdy mogłam znać myśli bohaterki tak gdy spotykała się ona z Mieszkiem tak wolałabym ich nie znać. Rozumiem, że mógł być przystojny ale myślenie o tym za każdym razem gdy go widzi jest naprawdę irytujące i sprawiło, że naprawdę chciałam coś zrobić głównej bohaterce.

Na szczęście dla mnie romansu jako takiego za dużo nie było więc jeśli liczycie , że będziecie tę książkę czytać z wypiekami na twarzy no to cóż...pomylicie się.  Odchodząc od romansu też jestem lekko zawiedziona całą akcją książki bo przeczytałam ją całą i tak naprawdę nic tam takiego szczególnego nie znalazłam. Może dopiero w drugiej części zacznie się coś ciekawego dziać bo jak do tej pory to "Szeptuchę" mogłabym określić jako bardzo wielkim wstępem do całej akcji.

Niemniej jednak ta książka nie jest zła i miło spędziłam czas czytając ją. Co do następnej części to nie wiem czy się z nią zapoznam bo nie wiem czy wytrzymam myśli Gosi gdy jest sam na sam z Mieszkiem.

A wy czytaliście "Szeptuchę"? Jakie są wasze wrażenia? A może czytaliście kolejną część? Warto? Piszcie w komentarzach !

16 komentarzy:

  1. Czytałam i w sumie zgadzam się z Tobą jeśli chodzi o część z romansem... Grrr. Chociaż z drugiej strony cieszę się, że nie był to typowy romans :D Mnie osobiście książka się podobała. Może nie miała jakoś bardzo wartkiej akcji, ale przyjemna lektura na wieczór. Druga część jest mroczniejsza od pierwszej :) I wielki plus - Gosia nie jest tak wkurzająca jak tutaj. Mnie osobiście podoba się bardziej "Noc Kupały" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super słyszeć, że druga część jest lepsza :)

      Usuń
  2. Ja jeszcze nie czytałam, ale stawiam pani Miszczuk poprzeczkę, bo ją uwielbiam <3 WIęc sama się w next roku przekonam :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę ją koniecznie przeczytać. JUz od dłuższego czasu na nia poluję.
    Pozdrawiam,
    Zaczytana Wiedźma
    ZaczytanaWiedźma.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Czeka u mnie na półce w kolejce do przeczytania. Wiążę z nią wielkie nadzieje a szczerze nie znoszę wielkich ochów i achów bohaterek książek nad ich książętami. Mam nadzieję że to mnie nie zniechęci i książka mnie urzeknie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Polski romans ? Jakoś mnie to nie przekonuje, choć książka ta ma fantastyczny tytuł po prostu!
    Okładka też cieszy oko :)
    Jednak do tej książki jestem kompletnie nieprzekonana i podziękuję za nia ;/
    Kasia z Kasi recenzje książek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za książkami polskich autorów, jednak muszę przyznać, że ta książka mnie zaintrygowała :D Jak będę miała okazję, to na pewno przeczytam :D

    zabookowanyswiatpauli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie Szeptucha się podobała, chociaż myśli Gosi bywały irytujące. Wydawały mi się nieco sztuczne, zbyt mocno zhiperbolizowane, no bo jaka normalna, dorosła kobieta, aż tak się zachwyca jakimś facetem?! Są jakieś granice :)
    Jednak ogólny konspekt kupił moje serducho. :)

    Pozdrawiam cieplutko,
    Ola aka Zaczytana Iadala

    OdpowiedzUsuń
  8. Niedawno ją skończyłam czytać i podobała mi się wiec czekam aż będe miała czas na kolejną część ^^ jak dla mnie takie 8/10 bo 10 ma ja diablica i tego nie przebiję już chyba nigdy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Diablicę jeszcze muszę nadrobić :)

      Usuń

Witaj drogi czytelniku !
Jeśli wpadłeś tutaj bo zainteresował cię temat mojego postu to jest mi bardzo miło. Jeśli zabłądziłeś to też mam nadzieję, że spodobał ci się mój wpis i zostaniesz ze mną trochę dłużej. Będę szczęśliwa jeśli zostawisz jakiś ślad po sobie a ja z pewnością odwiedzę również twojego bloga.
Będzie mi również miło jeśli dołączysz do grona moich obserwatorów i wtedy nic cię nie ominie :)

Tessa Afshar - "Rubinowe zbiory"

Kuzynka proroka Nehemiasza niespodziewanie znalazła się w samym środku perskiego dworu, gdzie pracowała na stanowisku skryby królowej. Spo...