czwartek, 21 września 2017

[PRZEDPREMIEROWO] Alexandra Bracken - "Pasażerka"

Etta Spencer, cudowne dziecko skrzypiec, pewnej nocy traci wszystko, co znała i kochała. W jednej chwili z bezpiecznego Nowego Jorku zostaje przeniesiona do miejsca oddalonego o wiele mil i… lat. Trafia do 1776 roku, a jej los zależy od Nicholasa Cartera, młodego korsarza związanego kontraktem z potężną rodziną Ironwoodów.

Jedynie Etta może odzyskać pewien tajemniczy przedmiot o niewysłowionej wartości. Jeśli jej się powiedzie, zostanie odesłana do XXI wieku. Ona i Nicholas wyruszają w niebezpieczną podróż po egzotycznych miejscach i w poprzek czasu. Im bardziej zbliżają się do prawdy, tym większego tempa nabiera śmiertelna gra Ironwoodów. Etcie grozi nie tylko rozłąka z Nicholasem, ale i zamknięcie drogi powrotnej do domu… na zawsze.



"Kochał surowe piękno morza jak nic innego.Choć przecież morze surowo karało go za błedy, nieustannie przypominało mu, jak mało znaczy w starciu z furią sztormu. Zawsze czekało na śmiałków, na ludzi dość odważnych, by ujawnić jego lśniący przestwór, i pragnących je wykorzystać do znalezienia skarbów, nieznanych ziem lub samych siebie"

Temat podróży w czasie jest dla mnie dosyć trudny, bo nie przepadam za tego typu historiami a może jeszcze po prostu nie znalazłam takiej historii, która by mnie ustatysfakcjonowała. Jednak w tym wypadku "Pasażerka " okazała się świetną lekturą!

Poznajemy historię Etty, która przez jedną niefortunną noc trafia do swiata zupełnie jej nieznanego. Poznaje tam Nicholasa z którym będzie szukać skarbu, który pozwoli wrócić jej do XXI wieku. Tylko czy uda im się tego dokonać?

Alexandra Bracken odwaliła naprawdę kawał świetnej roboty, bo szczególnie w takich historiach łatwo zrobic błędy, które rzutują na całą historię. Tutaj jednak obyło się bez niepotrzebnych zgrzytów i koncowo otrzymujemy świetną młodzieżówkę przez którą po prostu się płynie. Podobaly mi się tej przejścia czasowe - w każdym "czasie" mogliśmy poczuć klimat danej epoki, przenieść się w czasie wraz z głównymi bohaterami  dzięki dokładnym opisom.  Akcja jest naprawdę szybka, wiele się dzieje i nie możemy złapać oddechu! Czytajac tę powieść miałam skojarzenia z filmem "Piraci z Karaibów" głównie dlatego, że mamy tam skarb i statek, więc klimaty są podobne chociaż historie są zupełnie inne.

To moje pierwsze spotkanie z Aleandrą Bracken, którą możecie kojarzyć z serii "Mroczne umysły" i zostałam mile zaskoczona! Naprawdę stworzyła wciągającą historię o podróży w czasie, pełną przygód a to wszystko było okraszone delikatnym romansem. Bohaterzy nie są irytujący i da się ich polubić. Bohaterka jest odważna, silna i nie potrzebuje mężczyzny, żeby ratował ją z opresji. Sam Nicholas ma cechy, które sprawiają, że jest zarówno silnym , nieezpiecznym mężczyzną jak i idealnym partnerem do rozmów.

Podsumowując moje spotkanie z "Pasażerką" było jak najbardziej udane i przyznam szczerze, że się wciągnęłam! Jest idealna na jesienne popołudnie gdzie za oknem deszcz a my chcemy przeżyć przeżyć jakąś przygodę. Dzięki "Pasażerce" jesteśmy wrzucani w rodzinne intrygi, tajemnice przeszłości i przygodę , która was porwie do samego konca!

Czy lubicie historie o podróży w czasie? Czytaliście coś od ALexandry Bracken? I czy przeczytalibyście "Pasażerkę" Alexandry Bracken? Dajcie  znak w komentarzach!

Jeśli tak to macie okazję przeczytać ją poprzez portal Czytampierwszy.pl ! Zachęcam do zajrzenia na ich stronę i przejrzenia ofert!

Za egzemplarz bardzo dziękuję portalowi Czytampierwszy.pl

2 komentarze:

  1. Jestem w trakcie czytania ,, Pasażerki" niestety do końca zostało mi zdecydowanie za mało stron. Uwielbiam historie z wątkiem podróży w czasie, więc tę pozycję Alexandry Bracken czytam z ogromną radochą. Raczej nie wydarzy się już nic, co zmieni moje zdanie na temat tej pozycji, więc mogę powiedzieć to oficjalnie "Pasażerka" to naprawdę dobra fantastyka, dobre wykonanie i kilka godzin dobrej zabawy.
    Nie mogę się doczekać wydania drugiego tomu i mam nadzieję, że nie każą nam czekać przez następny rok.
    Bardzo ciekawa recenzja :)
    Pozdrawiam x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie mogę się doczekać, ale zamierzam też sięgnąć po jej "Mroczne umysły" i przekonać się czy te książki są równie dobre! :)

      Usuń

Witaj drogi czytelniku !
Jeśli wpadłeś tutaj bo zainteresował cię temat mojego postu to jest mi bardzo miło. Jeśli zabłądziłeś to też mam nadzieję, że spodobał ci się mój wpis i zostaniesz ze mną trochę dłużej. Będę szczęśliwa jeśli zostawisz jakiś ślad po sobie a ja z pewnością odwiedzę również twojego bloga.
Będzie mi również miło jeśli dołączysz do grona moich obserwatorów i wtedy nic cię nie ominie :)

Tessa Afshar - "Rubinowe zbiory"

Kuzynka proroka Nehemiasza niespodziewanie znalazła się w samym środku perskiego dworu, gdzie pracowała na stanowisku skryby królowej. Spo...