środa, 30 listopada 2016

"Wariatka" - Joanna Jodełka


Dziś przychodzę do was z recenzją dosyć trudna dla mnie do napisania bo jak wiecie (albo i nie :) ) nie czytam za wiele polskich autorów a ta książka polskiej autorki jest wyjątkowo...tego dowiecie się czytając recenzję!


Joanna, autorka kryminałów,przebywa w szpitalu psychiatrycznym w stanie ciężkiej depresji. Odmawia przyjmowania leków.Wszystko się zmienia, gdy dostaje nowo wydaną książkę,którą kiedyś napisała, a w szpitalu ktoś próbuje ją udusić. Joanna uświadamia sobie, ze musi działać.Zaczyna przyjmować leki,ale ukrywa, że jej stan się poprawia,a mózg pracuje na coraz szybszych obrotach. Czy uda jej się rozwikłać tajemnicę szaleńca?Czy zdoła przed nim uciec?

"Spójrz na mnie! Natychmiast! Po co tu przyszedłeś?!Cisza!Nie słychać mojego krzyku?Nie dziwię się.Nie otwieram ust.Tylko ty, który to czytasz, wiesz, że wykrzykuję to całą sobą. Tymi wykrzyknikami mogłabym zabić...gdyby tylko udało mi się je naostrzyć."
Do recenzji tej książki zabierałam się od pewnego czasu bo zawsze mam problemy z polskimi autorami i tym razem nie jest inaczej. Tylko, ze w tym przypadku książka naprawdę mnie zaskoczyła.
Joanna,główna bohaterka, to kobieta, która niedawno straciła męża i w tej chwili przebywa w szpitalu psychiatrycznym lecząc się na depresję.Aż do pewnego momentu gdy młody chłopak przynosi jej książkę - debiut, który nie został wydany. Odkrywa, ze ktoś wydał jej książkę, która opisywała prawdziwe zdarzenia i prawdziwe osoby. Więc Joanna nie ma innego wyjścia niż wyjść ze szpitala i rozwiązać zagadkę jej książki.
 "Teraz jestem w tym miejscu.Ale należę już do innego zbioru.Innej rzeczywistości.Nie jestem wariatką...A jeśli nawet...to wariatką na wolności.Jak i reszta mniej i bardziej ukrywających sie przed zdemaskowaniem szaleńców".
 "Wariatka" to książka o dosyć dziwnej strukturze bo jest tu pomieszana pierwszoosobowa narracja z trzecioosobową narracją głównej bohaterki i żeby jeszcze nie było tak łatwo to autorka zaserwowała nam fragmenty powieści, którą pisała Joanna.
Chociaż przebywałam dosyć krótko w świecie Joanny to zżyłam się z tą bohaterką. Na początku czytania tej książki czułam jakbym jechała na rollercoasterze bo naprawdę z początku nic nie zaczynało do siebie pasować. Raz czytałam tę historię z punktu Joanny potem byłam obserwatorem wszystkiego co się wokół niej dzieje by skończyć na zabiegu "Książki w książce". Tytuł tej książki jest naprawdę adekwatny do tego co się dzieje w jej środku - nie tylko bohaterka jest wariatką ale akcja również jest zabójcza i naprawdę szalona !
Co do samej zagadki to jest to coś innego do czego jestem przyzwyczajona. Zwykle w takich książkach przynajmniej kogoś podejrzewam(inna sprawa, że moje podejrzenia nigdy się prawie nie zgadzają) a tutaj nic. Autorka delikatnie wplatała różne podpowiedzi ale tak naprawdę niczego nie wskazywała więc trudno było cokolwiek przewidzieć.
"Dlaczego tak bardzo nie ufasz świrom?Dlaczego właśnie to ruszyło cię najbardziej?Nie spocznę, póki się nie dowiem.Mnie musisz zaufać - postanowiłam sobie wtedy.I udało się.Dowiedziałam się,co się wcześniej stało, a to było znacznie ciekawsze.To też opisałam z detalami.I tego chyba nie wybaczy mi nigdy."
Zakończenie było...wow. Naprawdę tego się nie spodziewałam chociaż z drugiej strony można by je uznać za powielane ale ja się nim delektowałam. Może nie samym rozwiązaniem zagadki a tym co stało się później z Joanną!
Polecam tę książkę wszystkim , którzy lubią tematykę szpitali psychiatrycznych(trochę dziwnie to zabrzmiało :może lepiej dla tych, którzy interesują się kryminałami osadzonymi w takich miejscach) , dla wielbicieli dobrej przygody i dla takich jak ja,  którzy nie sięgają za często po naszych rodzimych twórców. Jak widać warto !
"Zmieniłam tylko zakończenie! Więc teraz zastanawiałam się, co mi grozi.To, co było prawdą?Czy to, co wymyśliłam?Fakty chcą mnie zabić czy wyobraźnia?!Rzeczy, które się wydarzyły,czy te, które wydarzyć się mogły.popsułam komuś szyki?Niechcący wyjawiłam prawdę?A może to zupełnie coś innego...Jedno jest pewne:ta książka,odgrzebana po latach,dziś niesie zagrożenie."
A wy czytaliście coś tej autorki?Może akurat tę pozycję?I czy czytacie dużo polskich autorów czy tak jak ja raczej unikacie?Piszcie w komentarzach!

3 komentarze:

  1. Uwielbiam motywy szpitali psychiatrycznych <3 Mogę polecić Ci świetny thriller w tym temacie: "Po drugiej stronie jaźni" - Wulfa Dorna, genialna książka, chociaż nie wiedzieć czemu, za pierwszym razem odłożyłam ją w połowie. No cóż, błędy młodości.
    Powiem Ci, że podobnie jak Ty czuję lekką awersję do polskich autorów, ale nie, dlatego że są polscy, tylko dlatego że przeważnie po prostu jakoś nasze ksiażki mnie nie intrygują. Mam to gdzieś, kto napisał daną powieśc, jeśli po przeczytaniu opisu fabuły, dana pozycja woła mnie i krzyczy, żebym ja kupiła, to to robie i już, a jak nie, to nie :D
    Ot, cała filozofia :D
    Kasia z Kasi recenzje książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę sobie zapisać na listę must read bo też lubię powieści w tym klimacie :)

      Usuń
  2. A ja z przyjemnością czytam książki polskich autorów. Mamy w kraju naprawdę wspaniałych pisarzy. Książki Joanny Jodełki zachwycają wielu. Ja mam na półce w kolejce do przeczytania dwie, ale nie tę.

    OdpowiedzUsuń

Witaj drogi czytelniku !
Jeśli wpadłeś tutaj bo zainteresował cię temat mojego postu to jest mi bardzo miło. Jeśli zabłądziłeś to też mam nadzieję, że spodobał ci się mój wpis i zostaniesz ze mną trochę dłużej. Będę szczęśliwa jeśli zostawisz jakiś ślad po sobie a ja z pewnością odwiedzę również twojego bloga.
Będzie mi również miło jeśli dołączysz do grona moich obserwatorów i wtedy nic cię nie ominie :)