piątek, 24 marca 2017

"Co kryją jej oczy" Sara Pinborough - czyli historia o dziwnym trójkącie miłosnym

Witajcie kochani!

Dzisiaj chcę wam opowiedzieć o gorącej premierze marca na którą bardzo czekałam bo opis jest mega ciekawy. A jak w końcu wyszło? Czy zawiodła moje oczekiwania?
Przekonajcie się sami!




Bez względu na wszystko nie zdradzaj zakończenia!

Nie ufaj tej książce…
Nie ufaj tej historii…
Nie ufaj sobie.

Tylko mąż i żona wiedzą, co się dzieje w ich małżeństwie. A jeśli nawet oni nie znają prawdy? David i Adele wydają się na parą idealną. Ceniony psychiatra i jego olśniewająco piękna, zapatrzona w niego żona budzą powszechny zachwyt. Ale dlaczego on zamyka ją w domu? 
I dlaczego ona ukrywa przed nim nową przyjaciółkę?


DZIWNA. Tym jednym słowem mogę opisać całą książkę niedługo po jej przeczytaniu. Nigdy nie czytałam czegoś takiego - takiej historii, która stworzyła Sara Pinborough.
Ale od początku. David to psychiatra, który z pozoru jest w idealnym związku z Adele - śliczną żoną o jakiej marzą wszyscy faceci. Jednak już od początku widać, że nic w ich małżeństwie nie jest normalne. I do takiego małżeństwa wkrada się Louise - czyli rozwódka z nadwagą wraz z synem Adamem. I w tym momencie zaczyna się ta historia.
"On wie, naprawdę ile mnie to kosztowało - wysłanie mojego synka z nimi, zwłaszcza teraz, kiedy między nimi pojawiła się ciąża. On, wie jak ważne jest dla mnie, żeby to Adam do mnie dzwonił. Wie, że nie chcę być nachalna."
Sara Pinborough (muszę jej to przyznać) świetnie wykreowała swoich bohaterów  - zarówno tych głównych jak i pobocznych. Louise to trochę naiwna rozwódka, która wplątała się w coś niemoralnego ale miałam nadzieję, że się z nią polubię jako, że z początku wydawała się na jedyną normalną w tym trójkacie. Ale się pomyliłam.
W tej książce żadnego bohatera nie da się polubić. Nawet nie wiem jak za bardzo to określić i nie mogę podać przykładów bo nie chcę komuś zaspoilerować powieści.
Ta książka to na pewno jest gorąca premiera ze względu na swoje zakończenie.Ale czy w tym zakończeniu jest coś naprawdę zaskakującego? Po tych hasztagach #wtfthatending #cozazakonczenie spodziewałam się czegoś zaskakującego i jak czytałam rozwiązanie tej całej "zagadki" pomyślałam, ze to wcale nie było takie wow jak miało być i , że jestem lekko zawiedziona.
No ale wtedy nie wiedziałam tego co przeczytam na ostatnich stronach. Szczerze tylko mogłam się śmiać - nie wiem czy ze swojej głupoty czy z tego jak ta historia jest pokręcona. No bo przez całą książkę kierowałam się zasadą z opisu, zeby nikomu nie ufała nawet sobie. Ale zaufałam. I to był największy błąd bo czytając ten plotwist czułam tak jakbym dostała w twarz od autorki.

Podsumowując polecam tę książkę tym osobom, które lubią coś niekonwencjonalnego bo oprócz thrillera znajdziecie tam odrobinę paranormal. Zdecydowanie tytuł warty uwagi!

A wy może już czytaliście tę książkę? Jak wrażenia? Czy może dopiero na nią polujecie? Zapraszam do dyskusji w komentarzach!

12 komentarzy:

  1. Dużo czytałam o tej książce i nie do końca jestem przekonana, ale jej nie skreślam. Bardzo lubię thrillery i miewam na nie totalne fazy, kiedy pochłaniam jeden po drugim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam ale ogólnie thrillery to jeden z gatunków , które kocham :)

      Usuń
  2. Jestem bardzo ciekawa tej książki :) Świetna recenzja :)
    Już obserwuje bloga, zapraszam też do siebie goszaczyta.blogspot,com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jeszcze się waham, ale jestem nią zaciekawiona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem czemu, ale ta książka w jakiś sposób kojarzy mi się z "Dziewczyną z pociągu" :D Chociaż w przeciwieństwie do niej wydaje się ciekawa. Mam w planach po nią sięgnąć i mam nadzieję, że mnie również się spodoba :)
    Read With Passion

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może przez to, że Louise też ma słabość do alkoholu i przez to porównanie obawiałam się sięgać po tę ksiażkę

      Usuń
  5. Przekonałaś mnie do tej książki jednym słowem: DZIWNA. Mnie to wystarczy - bierę w ciemno <3
    Kasia z Recenzje Kasi

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak! Tak! Tak! Tak! Zdecydowanie musze przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj drogi czytelniku !
Jeśli wpadłeś tutaj bo zainteresował cię temat mojego postu to jest mi bardzo miło. Jeśli zabłądziłeś to też mam nadzieję, że spodobał ci się mój wpis i zostaniesz ze mną trochę dłużej. Będę szczęśliwa jeśli zostawisz jakiś ślad po sobie a ja z pewnością odwiedzę również twojego bloga.
Będzie mi również miło jeśli dołączysz do grona moich obserwatorów i wtedy nic cię nie ominie :)